Kubuś Stachura

14 listopada spadł na naszą rodzinę kolejny cios, choć mieliśmy nadzieję, że ilość tragedii na jeden dom została wyczerpana już wcześniej. Otrzymaliśmy informacje ze szpitalnego laboratorium, że mamy zgłosić się natychmiast po wyniki naszego syna, 4 letniego Kubusia.. Załamaliśmy się zupełnie, gdy lekarze potwierdzili diagnozę. Ostra Białaczka Limfoblastyczna. Pierwsza myśl która nasunęła się, to pytanie jak mogliśmy przeoczyć rozwój nowotworu u Kuby. Okazało się, że w większości przypadków objawy występują nagle. Druga myśl, dlaczego to nasze dziecko? Niejednokrotnie słyszeliśmy o nowotworach dzieci, ale nigdy nie dotyczyło to nas. Był to ogromny wstrząs i załamanie, ponieważ niesamowicie ciężko jest patrzeć na cierpienie naszego kochanego synka, w którym tak niedawno tętniło życie a dzisiaj walczy,... o nie - zaczyna życie szpitalne, które będzie tylko drobnym fragmentem wielkiej całości. Początkowo ciągle towarzyszył nam płacz i myśl o najgorszym. Szybko jednak zrozumieliśmy, że nie możemy się poddawać. Że musimy walczyć a z każdym następnym dniem rosną szanse na wyzdrowienie naszego największego skarbu. Kubuś ma ogromną siłę oraz chęć życia i nic tego nie może zmienić. Dlatego apelujemy do wszystkich i zarazem ogromnie prosimy o przyłączenie się do nas i wsparcie w tym nierównym, niesprawiedliwym pojedynku, jakim jest walka niewinnego małego dziecka z rakiem (białaczką). Możecie nas wesprzeć darowizną na rzecz leczenia i rehabilitacji Kuby, lub przekazując nam 1% w swoim rocznym rozliczeniu PIT. Liczy się każda kwota.
Jest wielu, którzy twierdzą, że dobro powraca, dziś możecie zweryfikować to twierdzenie sami. Nie rezygnujcie.

 

 

 

********************************************************************************************************************************************************************

 

   

 

        14 maja mija pół roku odkąd zdiagnozowano u Kubusia ostrą białaczkę limfloblastyczną.  Jakub przez ostatni miesiąc przebywał w domu, cieszyliśmy sie normalnym życiem. Do szpitala dojeżdżaliśmy  na chemie, badania zmianę opatrunku.  Wszyscy pytali nas gdzie ta choroba u Kuby, biegał cieszył sie. 

Nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego jak nasze dziecko podczas pobytu w szpitalu dojrzało. Jego słowa i pytania nas do dnia dzisiejszego zaskakują i powodują niejednokrotnie łzy w oczach. Ostatnie dwa tygodnie wszyscy staraliśmy sie umilić mu dni kiedy podawane są sterydy. Widocznie go osłabiły, powodowały niepohamowany, ciągły głód. W nocy budzi sie kilkakrotnie do jedzenia, a w ciągu dnia posiłek średnio co godzinę. Utrudnia to wszystko dieta którą musimy stosować. Kubuś, jadł i spał czego nie mogliśmy w żaden sposób zmienić zabawami, atrakcjami..

     Dzisiejszy poniedziałek w szpitalu miał byc tylko dniem kontrolnym, a wizyta ta spowodowała ogromny strach. 
Jakub ma zapalenie płuc, co nas dodatkowo podłamało. Podano mu serie antybiotyków, czekamy...
 
   

     
     

 



 

 

 

Pragniemy podziękować wszytskim, którzy zdecydowali sie nam pomóc przekazjąc na rzecz Jakubka 1% podatku. Brak nam słow by określić naszą wdzięczność, dlatego ślemy jeszcze raz ogromne podziękowania.  "Kto raruje jednego człowieka, ratuje cały świat..."

 

 

 

 

 

 

 

 

Jakub jest  podopiecznym bliskiej naszym sercom fundacji: 

Mała Orkiestra Wielkiej Pomocy

http://www.mowp.pl/



Fundacja "Mała Orkiestra Wielkiej Pomocy"
ul. Ludwika Solskiego 2
32-600 Oświęcim
Nr konta: 23 1540 1115 2084 6046 6185 0001
tytułem: darowizna na rzecz Jakuba Stachura

 

 

 

Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" 

 

http://www.dzieciom.pl/15839   

 

http://www.dzieciom.pl/